06 luty 2010

Gwiazdy na dywaniku....

Hmm. Widząc wszelorakie dyskusje na wielu forach zastanawiałam się co kryję się za tym programem. Nie posiadając Polsat Cafe, ba nie posiadając w ogóle dekodera (który do szczęścia nie jest mi potrzeby)nie mogłam tego odkryć. Ostatnio z totalnych nudów zainstalowałam sobie iplę i co widzę, odcinki wyżej wymienionego. I pozwolę sobie w tym miejscu na dość długą subiektywną opinie.
Pierwsze programy, duet Malinowska&Horodyńska. Oj było źle, nie wiedziały jak zacząć , objeżdżały gwiazdy same nie wiedząc czy dobrze czynią. I te teksty. Potem nagle pojawiło się kilku stylistów, no byli i poszli i nic ciekawego nie wnieśli. I pojawiła się ona, Viola Kołakowska, która może zanim wyszła powinna się poradzić stojącej obok stylistki gwiazd (a ona będąc aktorką jest chyba gwiazdą, chyba że jako była Karolaka i cykl w DzieńDobry TVN odwalił za nią wg niej cała sławę i się nie musi już starać). Kompletna porażka, nieciekawe ubrania, denne teksty (które w zamierzeniu miały być pewnie śmieszne). Minęło 3 miesiące i mamy z powrotem początkowy tandem.
I jest zaskoczenie, pozytywne. Jak z programu na program widziałam jak Horodyńska zaczyna się zmieniać i zaczęłam ją lubić (matko powiedziałam to, ale odetchnęłam bo to prawda), tak Malinowska po dłuższym niewidzeniu spowodowała efekt przetarcia oczu i pomyślenia, skoro ona tak potrafiła się zmienić to chyba trochę starań wystarczy żeby każdy tak mógł. I nagle program mogłam oglądać z zaciekawieniem. Co powiedzą, jak się ubiorą, i kogo wezmą na tytułowy ,,dywanik,,. O całości można powiedzieć, że fajnie to jest zrobione, nie nudno.
Jedyne wkurzające jest to podawanie cen. Rozumiem jak gwiazda ma buty Loubotina czy torebkę Prady albo MiuMiu, i ta cena jest dość przewidywalnie wysoka. Ale to podawanie do każdej sukienki, tuniki ceny tysiąca zł czy nawet półtora, jest dla mnie niezrozumiała. Nie wiem ile zarabiają gwiazdy, ale z tego ile się muszę pokazywać i za każdym razem wyglądać inaczej wątpię czy gwiazdki niższych kategorii mogą sobie pozwalać za każdym razem na takie drogie zestawy. Kiedyś Karolina Korwin-Piotrowska (z góry przepraszam jeśli przekręciłam nazwisko) powiedziała, że gwiazdy wypożyczają jedne i te same ubrania. Nie dopasowałam jeszcze sytuacji do tej teorii. Rozumiem szyta sukienka projektanta to jest wydatek rzędu 2 tys. zł. Ale dużo gwiazd się przyznaje że kupuje w sieciówkach. Ale to była taka mała moja dygresja.
Zanim przejdę do swojej osobistej charakterystyki pań coś nieco o ocenianych niektórych gwiazdach. Nie dużo. To co szczególnie rzuciło mi się w oczy. Po pierwsze Natalia Lesz. Minęły czasy kiedy śledziłam serwisy plotkarskie, czytałam Party i inne takie. Nic z tych rzeczy. Pod tym względem jestem daleko w lesie. Nie wiem kto z kim sypia, po co, za ile i dlaczego. Ale wiem że chwilowy związek (nie wiem czy teraz dalej) z Kubą Wojewódzkim wyszedł tej dziewczynie modowo na dobre. Komiksowa sukienka z znakomitą fryzura była strzałem w 10. Podkreślenie szczupłej sylwetki i młodzieńczości ale w ostry sposób jest o wiele lepszym rozwiązaniem niż biała sukienka z lokami. Choć nie obyło się bez zgrzytu. Wet-lookowe legginsy i kosmiczne buty Loubotina nie są gwarancją sukcesu mimo że są w ,,trendzie,, (och jak ja znielubiałam te słowa: ,,trend,, i ,,tendencje,,). Buty by się obroniły ale do innej kreacji. Legginsów w ogóle nie powinno być, i jak dla mnie one nie pasują Natalii.
151.JPG
Drugą gwiazdą na moim ,,dywaniku,, będzie Monika Mrozowska. Wiemy że lubi ubrania vintage i tamte klimaty. Sukienka tuba czarna we wzory, czarne lakierowane buty i torebka + plastikowa bransoletka mnie bardzo się spodobały i cieszę się że również została docenione w programie.
231.jpg
Trzecią i ostatnią (bo nie będę dublować idei programu) będzie Kasia Cerekwicka. Świetna piosenkarka i piękna kobieta. Niezmiennie swoimi zestawami rzuca mnie ,,na kolana,,. Idealnie skrojony czarny garnitur, czarna torebka, długie proste blond włosy i one, czarne szpilki nabijane ćwiekami wcześniej wspominanego Loubotina. Kompletne marzenie każdej fetyszki butów, do której się zaliczam. Dla mnie nr 1 wszystkich ocenianych kreacji.
7627.JPG

I teraz coś do czego zmierzałam od początku.

Pierwsza Joanna Horodyńska bo ona była co odcinek. Ja w skali od 1 do 10 daje jej dużą zasłużoną 5, a to tylko dlatego że byłam wytrwała i oglądnęłam całość, bo gdybym zrezygnowała po pierwszych 3 to dałabym wielką pałę i bym się nie zastanawiała. Ogólnie jej zestawy mnie do końca nie przekonują, nie było nic idealnego. Było lepiej jak były upięte włosy. Jej buty nic ciekawego, mimo że miała na sobie super kozaki Stelli McCartney. No i co z tego skoro nie umiała ich zestawić. Ogólnie wolę ją w sukienkach niż w innych pomylonych zestawach. Żółta princeska gdyby była przy koku, lżejszym dole sprawdziłaby się. Tak to bym samą sukienkę pożyczyła i już nie oddała. Drugą taką rzeczą jest dżinsowa marmurkowa sukienka na grubszych szelkach. I na koniec o niej jej poza. Ni to wybiegowa ni to co. Jakoś się przyzwyczaiłam że jej to pasuje ale jest to tak dziwne że warte napisania.
dzinsowa sukienka
No i teraz Karolina Malinowska. Była modelka i żona Oliviera Janiaka. I kto jeszcze..?? ups chwila ciszy. Pierwsze wrażenie jak oglądam ubiegłe pokazy z początku wieku, niezła figura, nieciekawa twarz i koszmarne włosy. Pojawia się I odcinek. Figura po ciąży bardzo dobra, makijaż dobrany a włosy dalej szkoda wspominać i ta niemożność czy nieumiejętność oceniania innych i samo ubrania się. Czyli tam spuszczamy kurtynę wielkiego milczenia. I pokazuje się drugi sezon. I mamy zapuszczone włosy, mocne, gęste, o długości do ramion, w intensywnym kolorze. I chyba ja to widzę tak a nie inaczej bo jestem zwolenniczką upiętych fryzur a nie w myśl zasady ,,kwiaty we włosy wplótł jej wiatr”. Rozpuszczone włosy u niej to tragedia. Przy kucyku bez przedziałka (u niej chyba przedziałek robi tą krecią robotę) można na nią spokojnie patrzeć. Kolczyki hmm... Kiedyś Horodyńska powiedziała że Edyta Herbuś powinna nosić długie kolczyki nie takie wszerz i ta zasada wg mnie pasuje również Karolinie. Mimo że to dość szczupła kobieta, takie kolczyki są dla niej za ciężkie. Rozkloszowane sukienki zrobiły bardzo dobrą, dodały jej biustu, choć wiemy że go nie ma, nie sprawia w nich wrażenia cieniutkiej trzciny. Do kryjących czarnych rajstop klasa. Do legginsów już gorzej. Skracają jej niemiłosiernie nogi i jako modelka powinna to wiedzieć i się tego wystrzegać. I buty, twórczość dowolna, od Sasa do Lasa. Jedne babcine trepcie a inne porządne markowe cudowne. Mnie się najbardziej podobały beżowe Prady. I wyrobiła się także w ocenianiu. Jej tekst ,,bez metki nie ma sylwetki,, jest bardzo trafny nie tylko w stosunku do tej pani Pauliny ale tez innych celebrytów. Moja ocena Karoliny, odliczając włosy, i te legginsy to jednak 7.
akpa_malinowska_350_01

Program oceniam na 8. Podoba mi się koncept. Gdyby ktoś się w taki sposób wziął za szafiarki, zamiast tworzyć pseudo krytykanckie ,,zamachy na modę” wyciągając jak najgorsze brukowce cytaty naszych wypowiedzi i fragmenty zdjęć byłoby ok.


05 luty 2010

Cieplejszy wieje wiatr...

W końcu coś cieplej się zrobiło i można ubrać lżejszy płaszcz...
5 Februar
Płaszcz/coat; New Look
Spódnica/skirt: sh
Golf/sweater: Forever 21
Kozaki/boots; lokalny sklep
Kolczyki/earrings: Drogeria Rossmann
Okulary/sunglasses: Odzieżowy Ogród
P.S. mam nowy kolor włosów, nie wiem czy widać ale się chwalę, w zamierzeniu miał być karmelowy brąz, wyszło coś pośredniego, ale odcień ciepły (to najważniejsze). najbardziej poboba mi się że jak stanę do słońca to pojawiają się fioletowe refleksy...

27 styczeń 2010

Rabbit fur...

26 January

26 January

26 January

Królicze futro/rabbit fur: vintage

Skórzana torebka/leather bag: sh

Kozaki/boots: lokalny sklep

26 styczeń 2010

Padlina...

(...)burzyć radośnie milczenie własnych matek
rzucać po kątach to co z nich zostało
pomyślmy :cóż za sztuka zostać hieną
podwyższyć wilkom poziom ewolucji
(...)i życzę wszystkim w imieniu rozsądku
wstrzymać nietrwały współżycia mechanizm
wyłowić godność z niebytu a raczej
człowiekiem zacząć być od początku


(...)posłuchajcie nas i was nienarodzonych
dotąd cichych dotąd zawsze bez obrony
chcemy bowiem przemówić nareszcie
bez zapału ku nam się nie spieszcie - to prawo...
naszym prawem jest radość istnienia
a nie martwa cierpliwość kamienia
i tak wiem, że z tą prawdą nie liczy się nikt


(...)Jak porzucić ten żal
Jak nie mieć wspomnień
Jak zakreślić czas aby zapomnieć
I tak pozostaną na serca mego dnie
I ci co opuścili mnie
Ci wielcy ludzie
Im się udało
Wrzucić mnie w bagno
Przygwoździć zdradą
Zabrakło światła
I czasu zabrakło
A wszystko, co w tak wierzyłem
Raz na zawsze się rozpadło


W pierwszych słowach wyrażę wielki szacunek dla Michała Wiśniewskiego, którego bardzo lubię i podziwiam. Słowa które pisał, zdania które wypowiadał są pełne wielkiej prawdy w stosunku do polskich krytyków. Mimo tych wszystkich wiader pomyj które wylano mu na głowę nie poddał się robi swoje. Fragmenty piosenek nie wybrałam na chybił trafił. Te utwory ze swoim drugim ludzkim dnem towarzyszą mi już wiele lat. Panie Michale jestem z Panem, dziękuję za wszystko co Pan zrobił....



Ten post jest do wszystkich tych który uważają że swymi opiniami i uwagami, negatywnymi, obraźliwymi, agresywnymi czy chamskimi komentarzami spowodują że zamknę bloga. Nic bardziej mylnego. Wyrażam wielką wątpliwość czy ktoś z Was ,,drodzy,, anonimowie jest normalny?? Skoro ja się Wam tak nie podobam, 30 operacji by było za mało to po jaką cholerę wchodzicie?? Nie myślicie że tylko podwyższacie mi statystykę?? Albo macie takie zboczenie że stężony poziom brzydoty powoduje u Was anielskie szczęście, upojenie sam Bóg nie wie jakie, wielkie podniecenie czy coś?? To też niestety trzeba leczyć...

Mój blog to moja przestrzeń. Stworzony został z mojej miłości do ubrań. Nie komentujecie ubrań?? To po co się męczycie pisaniem komentarzy które u mnie wywołują tylko sarkastyczny uśmiech, i są z pobłażaniem usuwane. Co Wam daje że piszecie że jestem żałosną suką i dawno powinnam się zabić bo szkoda że chodzę po świecie??

Ja gorsze rzeczy słyszałam, mnie tak samo jak wyżej wymienionemu Panu Michałowi wylano tyle wiader pomyj na głowę że kilka więcej różnicy mi nie robi. Akceptację i szacunek otoczenia nie wywalczyłam tak od razu, wiele się do tego czasu wydarzyło. Więc coś takiego traktuję z przymrużeniem oka i proszę tylko o zastanowienie.

I jedna sprzeczność którą jeszcze raz podkreślę. NIE LUBICIE MNIE A WCHODZICIE PODNOSZĄC MI STATYSTYKĘ.

Gdzie sens a gdzie logika??

19 styczeń 2010

Moje ulubione modelki....

No właśnie... Od pewnego czasu zaczełam się zastanawić które z modelek tak naprawdę lubię i którę są moimi numerami jeden. Wyszło kiepsko... Wybrałam 2 spośród całego wielkiego grona.
MIEJSCE 1. Maggie Rizer
jest bardzo ładna, naturalna, ma coś takiego w twarzy że uważam ją za podobną do siebie, ciekawie sie ubiera
maggie rizer 1
00070m[1]
142m[1]
100085944[1]
P.S. ma piękne nogi
Pozycja 2. Natalia Semanova
256
2[1]
000000054880-natalia_semanova-fit[1]
000000056910-natalia_semanova-fullsize[1]

14 styczeń 2010

My sequin number is.... 23 !!! :):)

Jestem w tym momencie wolną osóbką... Z kilku względów musiałam zrezygnowac ze studiów, jedne które mogę zdradzić są to problemy zdrowotne, które wykluczały dojeżdżanie, a na stancje niestety mnie nie stać :(:(
Zmianą jest również że poszukuję pracy, i mam nadzieję (nikłą) że jakąś dostanę... Wiadomo jaka teraz sytuacja przez krysys....
W czerwcu będę próbować dostać się na miejscową administracje, który to kierunek nie wydaje mi się taki straszny (czytaj: teraz)....
Będzie jak Bóg da, trzymajcie kciuki !!! :):)
A o to dzisiejszy zestaw:
14 January
14 January
14 January
Kozuszek/coat; Zabaione
Bluzka/shirt: Sabra
Szorty/shorts: local shop
Muszkieterki/over knee boots; local shop
H&M earrings
Kolczyki/earrings; H&M

Cała ja... :):)

Moje zdjęcie
Kamila
I. Przed użyciem moich zdjęć proszę się spytać o zgodę, inaczej wyciągne konsekwencje prawne... Moda to jest to co kocham... Moje życie i moja wielka namiętność... ten blog powstał z myslą o dzieleniu się swoją pasją z innymi którzy rozumieją moje zamiłowanie... chcę wam pokazywać ,,swój,, styl, dla niektórych trochę kiczowaty, dla niektórych śmieszny... Ale to mój styl i takiego go kocham...
Wyświetl mój pełny profil

Obserwatorzy